2 grudnia 2012

Listopad

Kilka zdjęć zrobionych przeze mnie w minionym miesiącu.



(Takie zdjęcia robię jak mam za dużo roboty i nie wiem za co się zabrać.)
Mój stały towarzysz przy rozwiązywaniu zadań z matmy.
Tu miało być bardziej artystycznie, ale coś mi nie wyszło.
No cóż, zaczyna mi brakować pomysłów na autoportrety, a jeśli już jakiś mam to istnieje duża rozbieżność pomiędzy tym , co chcę przekazać, a tym co mi wychodzi. Niestety pokazywanie emocji na zdjęciach nie jest moją mocną stroną. Przydałaby mi się jakaś modelka, nie mogę się ciągle tłumaczyć złymi warunkami atmosferycznymi i brakiem czasu (jakbym chciała to by się znalazł i tak naukę do matury ciągle odwlekam w czasie). Ale taka jest już specyfika tej pory roku. Marazm i prokrastynacja.

6 komentarzy:

  1. Prokrastynacja, jako wytłumaczenia na wszystko, otóż to!
    Na pocieszenie powiem, że moje przygotowania do matury również mają swoje miejsce jedynie w mojej głowie, w zakładce "plany do realizacji" :)
    Gdyby tak można było skrócić czas do studniówki, a wydłużyć ten do matury!

    Pzdr,
    KarolaBe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na wszystko można znaleźć jakieś wytłumaczenie ;) Dołączam się do Twoich życzeń odnośnie skracania i wydłużania czasu!
      Co u Ciebie tak w ogóle? Na jakie studia się wybierasz i dokąd?

      Usuń
    2. U mnie wszystko do przodu i bardzo szybko. Walczę z prawkiem, leniem, szukam mobilizacji i weny do prezentacji maturalnej, by w maju rozwalić komisję.
      A propos studiów, nie wiem na co, ale jeżeli się uda to Poznań!
      A jak Twoje plany? :)

      Usuń
    3. Ja mam sprecyzowane plany :) Albo psychologia we Wrocławiu, albo filologia rosyjska we Wrocławiu lub Poznaniu. Wszystko zależy od tego gdzie mnie przyjmą :)

      Usuń
  2. Bardzo ładna z Ciebie dziewczyna...

    OdpowiedzUsuń